Śmierć bliskiej osoby to bardzo trudny okres, coś, na co nie jest człowiek przygotowany, wytrenowany. Moja/nasza Mama zmarła w Niemczech w Wülfrath, co też utrudniało procedury pogrzebowe, które i tak wymagają dużo papierologii/biurokracji w Polsce, a co dopiero w Niemczech. Biuro pogrzebowe „Służew” i moja Rodzina w Polsce spisały się na medal, za co bardzo dziękuje wszystkim. Szczególnie dziękuje pani Monice Rochalskiej, która dzwoniła regularnie do mnie do Berlina, pomagała i była w stałym kontakcie. Jest przemiłą osobą, wykazująca empatie zrozumienie i ciepło. Dziękuje Bogu, cioci Bożenie i mojemu Tacie, bez których do pogrzebu by nie doszło w terminie. Naprawdę „Super Teamwork”. Pochwalić chciałbym również panów z obsługi podczas pogrzebu. Profesjonalnie, grzecznie i bez żadnego pospiechu. Co jest najważniejsze nie czułem żadnego nacisku, ze coś „muszę” tylko „mogę”. Każdy, kto musi pochować bliskiego wie że to są strasznie przykre przeżycia, emocje, przez które niestety trzeba przejść, dlatego dziękujemy za pomoc.