Wojciech Ziembiński

          ur. 22 marca 1925 w Gniewie
          zm. 13 stycznia 2001 w Warszawie

          jeden z czołowych działaczy niepodległościowych w PRL

 

 

Nie sposób wyliczyć inicjatyw, w które zaangażowany był Wojciech Ziembiński. Od lat pięćdziesiątych uczestniczył w niemal wszystkich przedsięwzięciach związanych z walką o niepodległość i jej upamiętnieniem. Setki razy niestrudzenie organizował obchody świąt państwowych i rocznicowe msze święte. Był gorącym entuzjastą idei Józefa Piłsudskiego, z tego powodu jego przyjaciele nazywali go "Kasztanką" - czyli imieniem ukochanej klaczy marszałka. Jego aktywność przekraczała granice politycznych podziałów w antykomunistycznej opozycji. Był człowiekiem niezwykle odważnym. Wiosną 1953 r. został zwolniony z "Czytelnika" za odmowę oddania czci zmarłemu właśnie Stalinowi. Jesienią odszedł z PAX-owskiego "Słowa Powszechnego", bo gazeta nie protestowała przeciw aresztowaniu prymasa Wyszyńskiego. W 1968 r. został zwolniony z "Interpressu" za publiczną odmowę poparcia marcowej polityki Władysława Gomułki. Działał w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych w Klubach Inteligencji Katolickiej, w Klubie Krzywego Koła, w 1976 roku był jednym z organizatorów Komitetu Obrony Robotników, ale już pół roku później przyłączył się do "prawicowej alternatywy" dla KOR - Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Gdy w 1981 roku podczas I Zjazdu "Solidarności" działacze KOR zakładali Kluby Samorządnej Rzeczypospolitej, on tworzył Kluby Służby Niepodległości, które w 1989 roku odrodziły się jako Stronnictwo Wierności Rzeczypospolitej. Do ostatnich lat życia, podpisując setki listów, apeli, wniosków do władz, podpisywał się właśnie jako przywódca SWN-KSN. W 1988 roku w Paryżu współtworzył Kongres Narodów Europy Środkowej i Wschodniej, mający stać się w przyszłości urzeczywistnieniem piłsudczykowskiej koncepcji międzymorza. Sprzeciwiał się porozumieniom Okrągłego Stołu i grubej kresce. W nowej Polsce uczestniczył w polityce jedynie sporadycznie, wycofywał się natychmiast, gdy zamiast walki o utrwalenie niepodległości zauważał rozgrywki personalne i niejasne interesy. Przez dwa lata był członkiem Ruchu Odbudowy Polski, współtworzył od 1993 roku Obywatelski Projekt Konstytucji, a w 1999 roku stanął na czele komitetu założycielskiego międzynarodowego trybunału do osądzenia komunizmu. Był też jednym z inicjatorów postawienia w Warszawie pomnika Pomordowanych na Wschodzie. M.D.Z.